Pułapka Tukidydesa, de‑risking, nowa dwubiegunowość i scenariusze na kolejne dekady.
Klasyczna „Pułapka Tukidydesa” opisuje sytuację, w której rosnąca potęga budzi lęk u dotychczasowego hegemona. W historii często kończyło się to wojną. W relacji USA–Chiny widać wiele elementów tego schematu: dynamiczny wzrost Chin, obawy USA o utratę dominacji i narastającą nieufność.
Jednocześnie obie strony są ze sobą głęboko powiązane gospodarczo. Ewentualny konflikt na pełną skalę oznaczałby katastrofę ekonomiczną dla całego świata. To tworzy nową sytuację: „wzajemnie gwarantowaną destrukcję ekonomiczną”, która działa jak hamulec, ale nie eliminuje ryzyka błędnej kalkulacji.
Początkowe hasła o całkowitym „rozłączeniu” gospodarek okazały się mało realistyczne. Zbyt wiele firm, sektorów i państw jest powiązanych z Chinami. Zamiast tego USA i UE stawiają na de‑risking: ograniczanie zależności w sektorach kluczowych dla bezpieczeństwa – półprzewodniki, farmacja, metale ziem rzadkich, technologie zielonej energii.
Oznacza to przenoszenie części produkcji do innych krajów (friend‑shoring), budowę własnych fabryk chipów i rozwój alternatywnych źródeł surowców. Proces ten jest kosztowny i podnosi ceny, ale ma zmniejszyć możliwość użycia handlu jako broni politycznej.
W ujęciu parytetu siły nabywczej (PPP) gospodarka Chin jest już większa niż amerykańska, ale w PKB nominalnym USA wciąż prowadzą. Chiny zmagają się z problemem starzejącego się społeczeństwa, zadłużenia wewnętrznego i nierównowagi w sektorze nieruchomości.
USA mają przewagę w innowacjach, sektorze finansowym i sojuszach. Chiny nadrabiają w infrastrukturze, produkcji i technologiach zielonej energii. Wyścig jest otwarty – wynik nie jest przesądzony.
Europa jest jednocześnie sojusznikiem USA i ważnym partnerem handlowym Chin. Polska, jako państwo frontowe NATO i potencjalny węzeł szlaków handlowych, musi łączyć wymogi bezpieczeństwa z logiką gospodarki. Im ostrzejsza będzie rywalizacja USA–Chiny, tym trudniejsze będą wybory strategiczne dla państw położonych między tymi blokami.